Już dziś w zachodniej Europie oraz Stanach Zjednoczonych i Kanadzie produkty strukturyzowane stanowią olbrzymią część rynku oszczędnościowo- inwestycyjnego. Do Polski jednak dotarły one stosunkowo niedawno i podczas gdy w Niemczech rok rocznie pojawia się sto sześćdziesiąt tysięcy nowych- w Polce przez wszystkie lata nie powstało ich nawet sto tysięcy. To strasznie niewiele, ale w zasadzie pewnym jest, że w najbliższych latach produkty strukturyzowane staną się coraz poważniejszą konkurencją dla funduszy inwestycyjnych, nie wspominając nawet o tradycyjnych lokatach bankowych. Wygoda użycia, niski koszt, potencjalnie wysoka stopa zwrotu i gwarancja kapitału to bez wątpienia cechy instrumentu finansowego przyszłości. Jednak dokładnie dalsze losy tego instrumentu będą kształtowane przez zapotrzebowanie konsumentów, którzy jednak zapewne szybko docenią zalety płynące z wykorzystania struktur do pomnażania swoich nawet skromnych oszczędności. Nie ma też wątpliwości co do tego, że nie wyprą one w całości żadnego instrumentu z już obecnych na rynku, ale powinny wpłynąć na uatrakcyjnienie ofert banków i zwiększenie w sposób znaczny możliwości inwestycji.
Czy jest możliwe, żeby na kryzysie, zamiast tracić, zarabiać? Choć może brzmi to nieprawdopodobnie, to jedyna możliwą odpowiedzią jest odpowiedź twierdząca. To, w jaki sposób, i czy każdy może zarobić- tu już następują pewne komplikacje, ale najważniejszy element, czyli technicznie funkcjonujący instrument inwestycyjny- jest dostępny w ofertach banków. W rzeczywistości większość z nas już z takiego instrumentu korzysta, bo taką formę mają niemal wszystkie ubezpieczenia. Produkty strukturyzowane, bo o nich mowa to instrumenty łączące bezpieczeństwo lokaty bankowej i dochodowość akcji. W Polsce wciąż niezbyt popularne, na Zachodzie już od kilku lat będące podstawą niektórych portfeli inwestycyjnych. Ze względu na luki prawne istnieje sporo nazw określających tę samą klasę produktów. Wszystko, co ma w nazwie przymiotnik „strukturyzowany” jest właśnie oparte o tę samą prostą zasadę działania, która zapewnia bardzo wysokie bezpieczeństwo i możliwość osiągnięcia wysokiego zysku z niewielkiego nawet wkładu własnego. Choć oferta struktur w polskich bankach jest raczej niezbyt rozbudowana to przypuszczać można, że zmieni się to już w najbliższym czasie.
- Podatki
- Tagi: ciężar, fiskus, koszt, kurs, pieniądze, podatek, procent, skarbówka, szkolenie, urząd, US
Logiczne jest to, że ciągłe doskonalenie się i podnoszenie kwalifikacji zawodowych w bardzo korzystny sposób wpływa na konkurencyjność świadczonych usług, a także i oczywiście produkowanych dóbr. Oczywiście jednak formy kształcenia, jak i jego zakres mogą być naprawdę różne, poczynając od bardzo popularnych kursów językowych, a kończąc nawet na różnego rodzaju studiach podyplomowych. Oczywiście konieczność edukowania się dotyczy zarówno całej kadry pracowniczej, jak i kierownictwa firmy. Ważne jest jednak to, że jeżeli spełnione zostaną określone warunki, możliwe będzie uzyskanie częściowego zwrotu z tytułu poniesionych kosztów, poprzez wpisanie ich w tak zwany ciężar kosztów podatkowych dla prowadzonej działalności gospodarczej. Mowa tutaj oczywiście nie tylko o samych kosztach związanych ze szkoleniem, ale także o takich kosztach, które dotyczą diet, noclegów albo też przejazdów. Warto jest jednocześnie wiedzieć o tym, że wszystkie koszty ponoszone w związku z nauką w różnych formach, które dotyczą podatników oczywiście prowadzących działalność gospodarczą, to koszty podatkowe, które nie mają żadnych ograniczeń dotyczących kwoty, oczywiście jeżeli spełnione zostają ogólne warunki i kryteria znajdujące się w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych. Oczywiście żeby spełniać warunki określone w przepisach, to profil kształcenia powinien być rzecz jasna ściśle powiązany w charakterem działalności gospodarczej podatnika. Dzięki temu zdobyte umiejętności będą mogły zostać wykorzystane w pracy, co będzie dla firmy bardzo korzystnym rozwiązaniem. Oczywiście to podatnik ma obowiązek wykazania konkretnego związku pomiędzy poniesionymi kosztami na naukę, a osiąganiem z tego tytułu przychodów. Oczywiście sam wydatek przeznaczony na szkolenia i ogólnie rozumianą edukację jest zawsze oceniany w sposób indywidualny i to pod kątem realnej przydatności, na co również bardzo duży wpływ będzie mieć związek ze źródłem przychodu firmy, czyli po prostu z realnym profilem jej działalności.
- Podatki
- Tagi: fiskus, obniżka, pieniądze, podatek, procent, przychód, skarbówka, stawka, umowa, urząd, US
Umowa o pracę jest dla wielu osób niezwykle ważna, jednak dla pracodawcy oznacza to dość poważne koszty, związane z odprowadzaniem większej ilości świadczeń, niż w przypadku umowy o dzieło czy umowy zlecenia. W niektórych przypadkach możliwe jest jednak pomniejszenie tych świadczeń. Jednym z przykładów jest obniżona stawka przy tak zwanej sprzedaży praw autorskich. W związku z zapisami prawnymi w stosunku pracy należy pamiętać o przysługiwaniu zryczałtowanych kosztach uzyskiwania przychodu. W omawianym przez nas temacie można je obniżyć o 50% przez co otrzymujemy znaczne pomniejszenie kwoty. Dzieje się tak w momencie kiedy na przykład pracownik zatrudniony na umowę o pracę podlega zasadzie wynagrodzenia za prawa autorskie. W tym momencie w umowie należy zaznaczyć, jaki stopień pracy danego pracownika wymaga od niego korzystania z prawa autorskich w trakcie wykonywania codziennych obowiązków pracowniczych. Po ustaleniu tego wariantu możliwe jest otrzymanie wyższych kwot wynagrodzenia netto, co wiąże się z tematem zastosowania wyższych, ponieważ aż 50% odliczeń z tak zwanego przedziału wynagrodzeń autorskich.
Powstaje pytanie w takim razie, co podlega pod podmiot prawa autorskiego. Należy powołać się w tym momencie na artykuł pierwszy prawa autorskiego, który mówi, iż przedmiotem jest każdy przejaw działalności o charakterze twórczym. Chodzi w tym momencie o działalność o charakterze twórczym i znamionach indywidualności bez znaczenia ze względu na przeznaczenie czy formę takowej działalności. W tym momencie podkreśla się, iż działalność takowa ma być oryginalna i często jest to wytwór intelektu w formie uzewnętrznionej. Powyższy rys ram jest konieczny, aby podatnik mógł skorzystać z wcześniej opisanej ulgi. Każda odtwórcza praca nie jest wliczana w tym momencie w zakres. Mimo to przepis pozostawia dość szerokie pole dla podatnika, ponieważ istnieje bardzo duża ilość wykonywanych czynności czy zawodów, które mogą skorzystać z opcji 50% kosztów uzyskania przychodu i w ten sposób powiększyć swój przychód docelowy.
W przypadku struktur, podobnie jak przy kilku innych instrumentach finansowych bardzo duże znaczenie maja przeszłe wyniki. Oczywiście podejść do nich należy z dużą rezerwą, bo to jednak tylko historia, ale należy sprawdzić czy materiały firmowe są tak rzetelne, jakbyśmy sobie tego życzyli. Wykonując tak zwany backtest, czyli szacowanie stopy zwrotu na podstawie przeszłych wyników należy wziąć po uwagę okres przynajmniej dwa- trzy razy dłuższy niż planowany okres własnej inwestycji. Jeśli końcowa data przedstawionych danych bardzo odbiega od aktualnej- z czego to wynika? Brak jest nowszych badań czy przedstawiono najlepszy okres? Najlepiej byłoby, gdyby dystrybutor sam podawał przedział zysków, jaki może nam przynieść inwestycja, zawsze jednak warto samodzielnie to jeszcze raz przeliczyć. Jeśli mamy w ręce jakiś ranking pamiętajmy, że może on bazować na różnych danych, a często nawet różnica tygodnia w okresie, którego dotyczy może dość sporo zmienić, natomiast miesiąc już na pewno do jakiegoś stopnia odwraca kolejność w rankingu. Dystrybutor bowiem ma do dyspozycji kilka narzędzi, którymi może nas zachęcać do kupna produktu, ale niekoniecznie podawać najbardziej użyteczne dane.
Pierwszym problemem, z jakim przyjdzie zmierzyć się inwestorowi zainteresowanemu strukturami będzie mnogość form prawnych takich instrumentów. Różne definicje sprawiają, że niekiedy ten sam produkt może mieć kilka nazw, natomiast pod tą samą nazwą może funkcjonować dość spora ilość znacznie różniących się od siebie instrumentów finansowych. Generalnie to, czy dany instrument nazwie się funduszem strukturyzowanym, lokatą strukturyzowaną, polisą inwestycyjną czy obligacją strukturyzowaną, nie ma większego znaczenia z praktycznego punktu widzenia. Oczywiście pewne konsekwencje z tego wypływają, ale już ich obsługą zajmuje się dystrybutor danego instrumentu. Po drugie problemem może być konieczność odprowadzenia podatku. Oczywiście nie problemem formalnym, bo to będzie wykonane przez dystrybutora przed datą zapadalności inwestycji, ale nikt nie chce dzielić się swoim zyskiem. Utrudnieniem mogą też być pewne specyficzne zapisy umowy, ale jest to raczej kwestia przyzwyczajenia, jaką kilka lat temu było nauczenie się inwestycji w fundusze inwestycyjne, które często działają na takiej samej zasadzie jak struktury. Większość praktycznych problemów wynika z tego, że w Polsce jest to wciąż instrument nowy, więc brak doświadczenia z jego stosowaniem