- Inwestycje
- Tagi: element, finanse, firma, inwestycja, kapitał, pieniądze, procent, prowizja, struktury, zwrot, zysk
Zanim zainwestujemy pieniądze w jakikolwiek instrument finansowy musimy dokładnie poznać zasadę jego działania. Otóż, zasada rządząca strukturami jest bardzo prosta. Dla ustalenia uwagi załóżmy, że nasz kapitał, jaki chcemy wnieść w inwestycję to sto złotych. W praktyce wartość wkładu minimalnego zazwyczaj wynosi dziesięć razy więcej. Ponieważ większość struktur (niestety, w Polsce wciąż nieliczne) oferuje pełną ochronę kapitału początkowego to jakaś część depozytu, np. siedemdziesiąt pięć procent, zostaje zainwestowana w instrumenty bezpieczne: obligacje i lokaty. Ich zadaniem jest w ciągu okresu trwania inwestycji wypracować dwadzieścia pięć procent kapitału początkowego, czyli w naszym przykładzie 25zł. W ten sposób, w razie niepowodzenia inwestycji, inwestor wychodzi na zero a nie musi do instrumentu dokładać. Pozostałe z początku pieniądze inwestowane są w instrument centralny, którym mogą być akcje lub, na przykład, kruszce czy ropa naftowa. Właśnie ten element ma przynosić wysokie zyski. Oczywiście często gdzieś po drodze naliczana jest jednorazowa prowizja, ale to szczegół techniczny, ponieważ ochrona kapitału obowiązuje również w tym przypadku.
Przede wszystkim musimy być w pełni świadomi typu i zasady działania elementu centralnego struktury. Jeśli centrum inwestycji mają stanowić akcje to w chwili obecnej taka inwestycja jest co najmniej ryzykowna. Ceny akcji wciąż mogą znacząco spadać a wówczas nie ma co liczyć na wysoki zysk ze struktury. Dostępne są jednak struktury dotyczące bardzo konkretnych akcji, np. firm zajmujących się produkcją i dystrybucją odzieży lub akcje spółek azjatyckich. W takim przypadku trzeba już mieć trochę większa wiedzę, żeby umieć przewidzieć, jak mogą rozwijać się te rynki. Bezpieczniejszymi inwestycjami są te, których centrum stanowi zmiana cen surowca lub nieruchomości. Byleby tylko nie były to akcje firm wydobywczych lub deweloperów, bo taka formuła niczego nie zmienia. Tutaj z kolei istnieje ryzyko specyficzne, to znaczy dotyczące konkretnej branży (zmiany prawne, otoczenie spółek) które również może poważnie zachwiać powodzeniem inwestycji. I na koniec uwaga, którą należy podkreślać jak najczęściej. Nie wolno pod żadnym pozorem założyć, że reklama mówi prawdę. Prawdę na temat inwestycji mówi umowa, prospekt emisyjny lub inny dokument, który precyzuje zyski i stopień ryzyka.
- Podatki
- Tagi: aukcja, dokumentacja, fiskus, koszt, opłata, Podatki, procent, przychód, skarbówka, urząd, wydruk
Zawsze oczywiście trzeba pamiętać o tym, że każda osoba sprzedająca rzeczy ruchome zobowiązana jest do samodzielnego prowadzenia dokumentacji wszystkich dokonanych transakcji, gdyż nikt tego za nią po prostu nie zrobi, nawet żaden serwis aukcyjny. Co więcej tworzenie własnej dokumentacji jest jedynym sposobem na to, żeby móc odliczyć koszty przychodu. Dlatego też najlepiej jest po każdej aukcji zrobić odpowiedni wydruk całej strony z aukcją, co będzie wystarczającą dokumentacją. Trzeba to zrobić w miarę szybko, gdyż na większość serwisów aukcyjnych tego rodzaju strony są dość szybko usuwane. Co więcej do tego, żeby móc udokumentować dochód wystarczy tak naprawdę jedynie posiadanie dowodu otrzymania pieniędzy na przykład pocztą, co powinno być jedynie połączone z wydrukiem z samej aukcji.
Warto jest także jednocześnie pamiętać o tym, że przychód realnie powstaje wtedy, kiedy zawierana jest umowa sprzedaży, czyli realnie jest to chwila ukończenia aukcji. Jeżeli chodzi o aspekt jakim jest opodatkowanie tej sprzedaży, to tak naprawdę nie ma znaczenia, czy osoba kupująca rzeczywiście zapłaci sprzedającemu cenę, która została wylicytowana, a także nie ma znaczenia również fakt, czy właśnie w związku z tym, że kupujący nie zapłacił zadanej ceny, otrzyma on także komentarz negatywny.
Jeżeli chodzi więc stricte o rozliczenia podatkowe dotyczące dochodów ze sprzedaży,to należy je wykazać oczywiście zeznaniu rocznym PIT-36 lub też PIT-37. Rozliczeń tych należy dokonać w terminie składania tychże zeznań. Tak więc wszystkie przychody, dochody oraz koszty pochodzące z tytułu sprzedaży rzeczy ruchomych należy ująć w rubryce jaką są inne źródła w odpowiednim formularzu PIT. W praktyce najczęściej oznacza to, że osoba składająca zeznanie będzie musiała dopłacić podatek, chyba że jest ona uprawniona do korzystania z różnych ulg podatkowych, takich jak na przykład ulga na internet albo ulga remontowa. Nawet jeżeli tego rodzaju dochody nie przekraczają kwoty wolnej od podatku a są one jedynymi dochodami podatnika, to wtedy i tak trzeba złożyć zeznanie.
Z inwestycjami w struktury nie wiąże się raczej wiele problemów. Problemem może być kłopot w znalezieniu na rynku jakiejś oferty wartej fatygi, to fakt. W praktyce dla początkującego inwestora mylące może być to, że jeden i ten sam produkt występuje pod przynajmniej kilkoma nazwami. Jest to kwestia zapisów formalnych i w żaden sposób nie przekłada się na funkcjonowanie danego instrumentu. Niemniej jednak pewien językowy chaos też zniechęca do inwestowania, bo właściwie „w co ja inwestuję?”. Największym problemem jest brak przyzwyczajenia. Choć jest to całkowicie normalne w stosunku do tak młodych na rynku polskim instrumentów jak fundusze strukturyzowane. Niemniej jednak, jeśli strach przed nieznanym powstrzymuje nas przed inwestycją to raczej marni by z nas byli inwestorzy. Instrumentu lokat strukturyzowanych trzeba się nauczyć, podobnie jak wszystkich wcześniejszych inwestycyjnych wynalazków. I na koniec, coś, co kłopotem w sensie formalnym nie jest, ale może odebrać radość inwestowania: podatek. Od zdecydowanej większości struktur fiskus zabierze soją część. W praktyce nawet tego nie zauważymy, ponieważ kwota otrzymana będzie już po opodatkowaniu, ale znacznie sympatycznie inwestowałoby się bez podatku.
Produkty strukturyzowane już na stałe zagościły w portfelach inwestycyjnych mieszkańców Ameryki Północnej i Zachodniej Europy. Zanim podobnie stanie się i w Polsce musi minąć jeszcze sporo czasu, ponieważ ani banki specjalnie obficie nie raczą nas korzystnymi ofertami struktur, ani my sami, kiedy już się jakaś pojawi, nie bierzemy chętnie udziału w takiej inwestycji. Mimo tego, można raczej przewidywać, że za czas jakiś ta sytuacja się zmieni i fundusze strukturyzowane staną się jedną z częściej wybieranych inwestycji. Ich wachlarz w innych częściach świata jest dziś bardzo szeroki i każdy może sobie wybrać inwestycję według całej masy kryteriów. Analitycy przypuszczają, że im większą dowolność przy wyborze struktur zostawić inwestorom- tym chętniej zdeponują oni w takim instrumencie swoje oszczędności. Z drugiej strony istnieją obawy, ze przepisy zostaną uzupełnione o zapisy pozwalające na opodatkowanie tego, co jeszcze dziś umożliwia przeprowadzenie inwestycji bez podziału zysków z budżetem państwa. Dzielenie się dochodem z kimś, kto nawet palca nie przyłożył do inwestycji jest czymś co zdecydowanie odstrasza inwestorów od jakichkolwiek działań.
Już dziś w zachodniej Europie oraz Stanach Zjednoczonych i Kanadzie produkty strukturyzowane stanowią olbrzymią część rynku oszczędnościowo- inwestycyjnego. Do Polski jednak dotarły one stosunkowo niedawno i podczas gdy w Niemczech rok rocznie pojawia się sto sześćdziesiąt tysięcy nowych- w Polce przez wszystkie lata nie powstało ich nawet sto tysięcy. To strasznie niewiele, ale w zasadzie pewnym jest, że w najbliższych latach produkty strukturyzowane staną się coraz poważniejszą konkurencją dla funduszy inwestycyjnych, nie wspominając nawet o tradycyjnych lokatach bankowych. Wygoda użycia, niski koszt, potencjalnie wysoka stopa zwrotu i gwarancja kapitału to bez wątpienia cechy instrumentu finansowego przyszłości. Jednak dokładnie dalsze losy tego instrumentu będą kształtowane przez zapotrzebowanie konsumentów, którzy jednak zapewne szybko docenią zalety płynące z wykorzystania struktur do pomnażania swoich nawet skromnych oszczędności. Nie ma też wątpliwości co do tego, że nie wyprą one w całości żadnego instrumentu z już obecnych na rynku, ale powinny wpłynąć na uatrakcyjnienie ofert banków i zwiększenie w sposób znaczny możliwości inwestycji.
Czy jest możliwe, żeby na kryzysie, zamiast tracić, zarabiać? Choć może brzmi to nieprawdopodobnie, to jedyna możliwą odpowiedzią jest odpowiedź twierdząca. To, w jaki sposób, i czy każdy może zarobić- tu już następują pewne komplikacje, ale najważniejszy element, czyli technicznie funkcjonujący instrument inwestycyjny- jest dostępny w ofertach banków. W rzeczywistości większość z nas już z takiego instrumentu korzysta, bo taką formę mają niemal wszystkie ubezpieczenia. Produkty strukturyzowane, bo o nich mowa to instrumenty łączące bezpieczeństwo lokaty bankowej i dochodowość akcji. W Polsce wciąż niezbyt popularne, na Zachodzie już od kilku lat będące podstawą niektórych portfeli inwestycyjnych. Ze względu na luki prawne istnieje sporo nazw określających tę samą klasę produktów. Wszystko, co ma w nazwie przymiotnik „strukturyzowany” jest właśnie oparte o tę samą prostą zasadę działania, która zapewnia bardzo wysokie bezpieczeństwo i możliwość osiągnięcia wysokiego zysku z niewielkiego nawet wkładu własnego. Choć oferta struktur w polskich bankach jest raczej niezbyt rozbudowana to przypuszczać można, że zmieni się to już w najbliższym czasie.
Sprzedaż rzeczy ruchomych nie zawsze jest opodatkowana. W dużej mierze zależy to oczywiście od tego, czy jest to rzecz nowa czy też używana. Jeżeli sprzedajemy rzecz ruchomą po upływie pół roku, licząc od końca miesiąca w którym ją nabyliśmy, wtedy taka rzecz w ogóle nie podlega obowiązkowi opodatkowania, natomiast jeżeli jest to rzecz nowsza aniżeli sześć miesięcy, wtedy konieczne będzie rozliczenie się z uzyskanego w ten sposób dochodu w rocznym zeznaniu podatkowym.
Ważne jest to, że żeby uzyskać zwolnienie z podatku dochodowego, to konkretna rzecz ruchoma wcale nie musi być przez te sześć miesięcy używana, wystarczy bowiem, że ją przez ten czas po prostu przetrzymamy, jednakże warto jest jednocześnie pamiętać o tym, że w momencie kupna rzeczy w celu ich dalszej odsprzedaży innym osobom, może to zostać uznane za prowadzenie działalności gospodarczej, czego już zwolnienie z podatku niestety nie obejmuje.
Warto jest jednocześnie zdawać sobie sprawę z kilku podstawowych rzecz dotyczących terminologii. Trzeb po prostu wiedzieć, co to jest przychód oraz koszty. Otóż przychód jest to tak naprawdę cena, która jest zawarta w umowie kupna – sprzedaży. Jeżeli sprzedaż odbywa się za pomocą aukcji internetowej, to tak naprawdę Urząd Skarbowy nie ma możliwości co do zakwestionowania zasadności ceny konkretnej rzeczy, chyba, że wykaże realny związek pomiędzy kupującym i sprzedającym, który ma na celu obniżanie ceny konkretnej rzeczy ruchomej.
Koszty uzyskania tegoż właśnie przychodu to między innymi takie czynniki jak zakup konkretnego przedmiotu na aukcji, a także i sprzedaży na aukcji. Tego rodzaju kosztami w tym przypadku będą na przykład prowizje należne serwisowi aukcyjnemu, które osoba sprzedająca jest zobowiązana zapłacić. Kosztami uzyskania przychodu są również koszty wynikające z nakładów, które zostały poniesione na konkretny przedmiot aukcji. Może to być na przykład zakup dodatkowego CD – ROMu albo na przykład myszki komputerowej do tego, żeby sprzedać kompletny zestaw komputerowy.